| Caer |
|
. . caer 2007-01-08 22:23:42 skomentuj (5) ... Bywam facetem z wąsami. Facetem, który dla przykładu, strzela z beretty, wie co to i jak działa mechanizm różnicowy, powab zawsze kojarzy mu się z kwarkiem, wierci dziury w betonie, czyta Sołżenicyna, przykręca oderwany chlapacz śrubokrętem pożyczonym od innego wąsacza, kojarzy „kota Schrodingera”, nie czeka na telefon po nocy pod znakiem czystego pożądania, wygrywa wyścigi na quadach z innymi wąsaczami, kopie doły w ogrodzie, prędzej sam wygoogla niż da po sobie poznać, że nie wie co to FOB, DDU czy CFR i że to pierwszy kontener w jego życiu czy w końcu zakłada cholerną 20 litrową butlę z wodą na dystrybutor... Bywam czy może już nim jestem? caer 2006-10-24 23:34:51 skomentuj (8) ... Pewnej nocy zdjęcie ukryte pod powiekami rozpuściły łzy. Spłynęło po policzkach zostawiając piekące szare ślady. Teraz kiedy zamknę oczy jest ciemno. caer 2006-10-18 22:47:26 skomentuj (4) jalla Mieszanina zapachów, smaków i kolorów. Gwar ulicy i cisza pustyni. Najpiękniejsze niebo i najwięcej spadających gwiazd w życiu. Śpiew Berberów w kompletnej ciemności, jazda wielbłądem i dziki ocean – morze. Pierwszy rekin i pierwszy wielbłąd. Majestatyczny atlas i domy w kolorze piasku. Po prostu kolejne wakacje z Przyjaciółmi. Kocham Was. caer 2006-10-18 22:43:19 skomentuj (0) Kicham, smarkam i choruję. ... a mimo to chcę jutro pachnieć waniliowo. Jest takie miejsce pomiędzy, w którym może się wszystko zdarzyć. Przeciągam się wtedy pościeli i czuję zapach koniuszkiem języka. pomimo caer 2006-08-28 22:45:15 skomentuj (1) Zelig Niedziela w w piżamie. Robię na drutach wymarzony szalik, żeby być gotowa na zbliżającą się szarówkę i mróz. Będzie duży i mięsisty. Taki żeby nie było mnie spod niego widać. Popijam herbatę z miodem cytryną i spoglądam na kpt Sparrow’a. Tak w ramach doznań estetycznych. Potem Hotel Zacisze. W ramach terapii „zaśmiać/zapomnieć”. Siedzę taka zasmarkana, nos czerwony, włosy nieposkromione i uskuteczniam robótki ręczne z kotem na kolanach... Zastrzelę się dopiero wtedy jak zacznę robić przetwory na zimę tudzież przyszywać specjalne zawieszki do ściereczek kuchennych. A jutro przypnę różę do chusty, wyciągne z szafy buty na szpilce, położę błyszczyk na usta i założę moje najdłuższe kolczyki. I... będę udawać. a potem pójdę na basen pokonać 2 kilometry siebie. caer 2006-08-27 19:55:00 skomentuj (3) pffff Rozdrabnianie Przeganianie Spłycanie Zakrzyczeć to, zaśmiać, zapomnieć. Miliony błahostek, tysiące nic nie znaczących uśmiechów, trochę słów bez znaczenia Marne to Odnajduje się w matrixie. Wśród przyjaciół. caer 2006-08-24 23:28:28 skomentuj (1) ... Już jasne, już wiem co się liczy, nie przeskoczę tego. Mogę to zrozumieć, ale nigdy zaakceptuję. Siedzi mi to w środku aż do bólu głowy. Z mieszanką rozczarowania, upokorzenia, smutku i żalu sobie poradzę. Kiedyś na pewno. W końcu mam za sobą lata treningów. caer 2006-07-07 15:01:06 skomentuj (3) a w międzyczasie... Piekę chleb. Cały dom pachnie. Dzięki Magowi. Przygotowuję się do wyjazdu. 4 dni w Amsterdamie. Można będzie zapomnieć. Zresetować. Odetchnąć. Dzięki D-z-z. Spędzam długie godziny na dobrych rozmowach przez telefon. Mam lepsze sny. Dzięki Clei. Są ludzie ważni i ważniejsi. caer 2006-07-04 21:25:21 skomentuj (1) słucham Miastomani i chyba też Mam kota na gorącym dachu mojej głowy... Bywa że mam ochotę otrzeć się o niego jak kot, rozmruczeć się, stulić się kłębek i usnąć w splocie słonecznym. wewnątrz. Przytulić tak mocno, żeby mnie nie było i słuchać. Obudziłam się na dobre. Dobrze i niedobrze. Tylko się czasem zastanawiam... Czy to już? Czy przekroczyłam tą granicę pomiędzy tym co piękne a tym co żałosne? Czy już jestem śmieszna czy tylko bywam czasami, kiedy się zapomnę? A może chrzanić to. Stanąć na placu i wykrzyczeć, że już mam dosyć radzenia sobie, że tak bardzo chcę, tak bardzo tęsknię i tak bardzo czekam i do cholery wszystko mi jedno jak to wygląda... że tak stoję i krzyczę... Bo tęsknota we mnie siedzi jak drucik z miedzi się żarzy rzęsy mi parzy caer 2006-07-03 01:29:42 skomentuj (1) |
::księga gości:: |
|